Artykuły, Dla rodzin

O rodzinie mgr Jacek Telesfor Kasprzak

Rodzina z problemem alkoholowym

Kiedy boli ząb, to tak naprawdę cali jesteśmy „do niczego. Trudno nam jeść, pracować, skupić się na jakiejkolwiek czynności. Podobnie jest z rodziną. Jeżeli jeden z członków danej rodziny poważnie choruje, to cały system ulega destabilizacji.

Co to jest rodzina? Prawdopodobnie ile jest specjalności, tyle definicji. Ja zaproponuje dwie takie definicje rodziny:

*Rodzina jest miejscem spotkania różnych pokoleń, które pomagają sobie wzajemnie w osiąganiu pełniejszej mądrości życiowej oraz w godzeniu praw poszczególnych osób z wymaganiami życia społecznego (Karta Praw Rodziny).
* Rodzina stanowi wspólnotę miłości i solidarności, jedyną pod względem nauczania i przekazywania wartości kulturalnych, etycznych, społecznych, duchowych i religijnych, istotnych dla rozwoju i powodzenia własnych członków oraz społeczeństwa (Karta Praw Rodziny przedłożona przez Stolicę Apostolską)

Rodzina ze względu na wyjątkową siłę istniejących więzi może stanowić środowisko szczęścia i bezpieczeństwa, ale również z tej samej przyczyny może być miejscem silnych psychicznych doświadczeń i urazów. Aby zrozumieć ogrom problemów jakie dotykają rodzinę z problemem alkoholowym przyjrzyjmy się czym jest zdrowa rodzina.

Rodzina jest zdrowa wtedy gdy jej członkowie mają pozytywny stosunek do życia i innych ludzi, są dla innych dobrzy serdeczni, życzliwi, uczynni. Jednocześnie kiedy mają niezbędne granice zewnętrzne i wewnętrzne, potrafią chronić siebie przed zagrożeniami świata, jak i dbają, aby wewnątrz rodziny nie przekraczać wzajemnie swoich granic. Kiedy w rodzinie ustalona jest jasna hierarchia przywództwa rodzinnego i jedność i łatwość komunikacji, ta rodzina po prostu ze sobą rozmawia- choćby przy niedzielnym obiedzie. Zdrowa rodzina ma zdolność do radzenia sobie ze zmianami oraz posiada transcendentne i duchowe źródła oparcia. Zdrowa rodzina ma uporządkowane życie rodziców fizyczne, moralne i duchowe, ma swoją wiarę, wartości i priorytety. Rodzina taka wspólnie spędza czas, ma wspólne sprawy, miejsca, zainteresowania, uroczystości, rytuały i tradycje rodzinne. W zdrowej rodzinie jest sprawiedliwy podział odpowiedzialności za różne obowiązki oraz wzajemne docenianie innych i siebie.
To wszystko wydaje się banalnie proste- a jednocześnie tak trudne do realizacji. Tak łatwo zdeformować te zasady i wprowadzać nowe rytuały, nowe „niby wartości. Dawniej mówiono o tym obrzędy świeckie (patrz film „Miś itp.). Dzisiaj jest się „trendy, „cool, „na topie kiedy rodzina idzie tradycyjne zakupy w Galeriach, obowiązkowego grilla, je obiad przy włączonym TV itp.

Dla funkcjonowania zdrowej rodziny niezbędne są korzystne postawy rodzicielskie, a najważniejsze z nich to akceptacja dziecka, która oznacza przyjęcie go takim jakie ono jest, zarówno jego cech fizycznych, usposobienia, jego intelektualnych możliwości, ale i wszelkich ograniczeń. To współdziałanie z dzieckiem świadczące o właściwym zaangażowaniu i zainteresowaniu rodziców zabawą i pracą dziecka polega na angażowaniu go w zajęcia i sprawy związane z domem i rodziną, które są odpowiednio dostosowane do jego możliwości. Dawanie dziecku odpowiedniej dla jego wieku rozumnej swobody bowiem dziecko w miarę dorastania i przechodzenia przez nowe fazy rozwoju stopniowo oddala się od swoich rodziców, ale równocześnie rozbudowuje świadomą więź psychiczną. Zdrowa postawa rodzicielska oznacza także uznanie praw dziecka jako równych wszystkim ludziom, bez przeceniania i niedoceniania jego roli. Dobrzy rodzice dostosowują się do poziomu fazy rozwojowej, w jakiej znajduje się dziecko oraz do jego aktywności.

Kiedy w rodzinie pojawia się alkohol lub inne zagrożenie to zaczyna tego wszystkiego brakować. Rodzina zaczyna źle funkcjonować i możemy wtedy mówić o Rodzinie dysfunkcjonalnej. Jej członkowie najczęściej zaprzeczają swoim problemom, brak im intymności w wzajemnych relacjach. Często wstydzą się swojej rodziny, mają utrwalone role, zaplątane granice pomiędzy sobą. Głównie komunikują się poprzez konflikt albo tuszowanie problemu. Jednostka istnieje dla rodziny, a zasady działania są sztywne i nie zmieniają się.

Rodzina z problemem alkoholowym idealnie wpisuje się w powyższą listę. Zachowanie alkoholika zakłóca ustalony w rodzinie porządek. Kolejni członkowie zostają wytrąceni ze stanu równowagi. Poszukiwane są role, które pomogą tą równowagę przywrócić.

Rodzina dysfunkcjonalna jest stworzona przez dysfunkcjonalne małżeństwo, takie małżeństwa zaś tworzą dysfunkcjonalne osoby, które odnajdują się wzajemnie. Jednym z tragicznych faktów jest to, że osoby dysfunkcjonalne prawie zawsze znajdują inną osobę, która działa albo na tym samym, albo na większym poziomie dysfunkcji (Bradshaw). Taka rodzina jest fragmentem wielopokoleniowego procesu i porusza się w swego rodzaju błędnym kole.

Jak Rodzina przystosowuje się do życia z problemem alkoholowym.

Faza1: W rodzinie pojawiają się incydenty nadmiernego picia i chociaż są sporadyczne, tworzą napięcia w układzie małżeńskim. Rodzina (najczęściej żona) podejmuje próby interwencji, lecz nie odgrywają one większej roli. Ze strony osoby pijącej rozwija się system wymówek, usprawiedliwień oraz obietnic, które są coraz częściej naruszane. Dominującą postawą w rodzinie jest zaprzeczanie obecności problemu alkoholowego. Członkowie rodziny gotowi są poszukiwać źródeł sprawczych tego stanu rzeczy w czynnikach sytuacyjnych i nieporozumieniach rodzinnych, traktując je jako źródło picia, a nie jako jego skutek.

Faza2: Wraz z nasilaniem się incydentów alkoholowych rośnie izolacja rodziny. Rodzina zamyka drzwi przed sąsiadami, przyjaciółmi, a nawet najbliższymi (matką, ojcem). Przekazuje komunikat: Nic złego się nie dzieje, u nas wszystko w porządku. Coraz więcej aktywności i energii jej członków koncentruje się wokół picia (co zrobić, by on się dziś nie upił, jak bezboleśnie ją spacyfikować, by poszła spać, jak naprawić budżet, wyciszyć emocje dziecka, przekonać rodziców, że nie jest taki najgorszy, jak ostrzegali). Wzrastają pretensje i napięcie, pogarszają się relacje małżeńskie. Pojawiają się zaburzenia nerwicowe i zachowania u dzieci. Nadal podejmowane są usilne próby utrzymania dotychczasowej struktury życia rodzinnego w nie zmienionej postaci. Trwa ukrywanie negatywnych skutków picia i zaprzeczanie problemowi alkoholowemu. W jego miejsce pojawiają się czasem wyszukane interpretacje psychologiczne, analizowanie własnej winy za cudze picie, chronienie alkoholika przed skutkami jego picia, potwierdzanie tego, że nie on (ona) są za nie odpowiedzialni. Rodzina rozwija własny system kontroli nad piciem alkoholika, poszerzając repertuar środków w odpowiedzi na pytanie „co jeszcze możemy zrobić, żeby on (ona) nie pił(a)”.

Faza3: Utrudzona rodzina zaczyna rezygnować ze sprawowania kontroli nad piciem osoby uzależnionej. W tej sprawie następują po sobie: faza rezygnacji z kontroli na przemian z fazą podejmowania jeszcze nowych prób lub powrotu do starych, niegdyś efektywnych. Jednak członkowie rodziny zajmują się przede wszystkim doraźnym zmniejszaniem kosztów picia. Trwają zaburzenia u dzieci: snu, łaknienia i jedzenia, psychosomatyczne (bóle brzucha), zaburzenia życia emocjonalnego w postaci zahamowania lub nadpobudliwości emocjonalnej, rozwija się nieprzystosowanie społeczne w postaci samotności lub agresji czy manipulowania innymi, a także wagary, ucieczki z domu, przemoc, kradzieże. Mogą się utrwalić patologiczne wzory przystosowania (wycofanie, nadmierna układność, branie odpowiedzialności za picie alkoholika). W rodzinie kończą się złudzenia co do naprawy sytuacji, w związku z czym przeżywa ona chaos i dezorganizację.

Faza4: żona (lub ktoś inny z rodziny) całkowicie przejmuje kierowanie życiem rodzinnym traktując alkoholika jak duże, krnąbrne dziecko. To interesująca faza z odmianą atmosfery emocjonalnej w rodzinie, ponieważ w miejsce pretensji i złości pojawia się litość i opiekuńczość wyrażana wobec osoby chorej i nieszczęśliwej. Rodzina staje się przez to bardziej wyciszona, stabilna i lepiej zorganizowana wobec różnych zadań.

Faza5: Rodzina odseparowuje się od nadal pijącego alkoholika. Następuje fizyczne i/lub prawne rozstanie. Może ono też nastąpić na skutek opuszczenia domu przez alkoholika. Dokonuje się nowa reorganizacja rodziny. Zmieniają się unie i koalicje. Nie ma powodu zwierać szeregów przeciw niepewności, krzywdzie ani przy próbie zapanowania nad piciem alkoholika. Stan ten może sprzyjać rekonstrukcji psychicznej członków rodziny, w tym wybaczeniu i poszukiwaniu nowej jakości życia. Może też stanowić okazję do bezpiecznego (bez poczucia winy) opuszczenia rodziny przez dorosłe dzieci, w poczuciu, że sprawa została zakończona. Rodzina staje się inną rodziną.

Faza6: Jeżeli alkoholik podejmie abstynencję i pracę nad przeobrażeniem swego życia, może się pojawić faza włączenia go z powrotem do rodziny. Oznacza to nowe wyzwanie dla przemian osobistych i poszukiwań nowych wzorców życiowych dla wszystkich aktualnych członków rodziny. Rozpoznanie specyficznej atmosfery w rodzinie ciała i twarze ukazują zaburzenia rodziny bezradność, samotność, brak nadziei i reakcja mojego ciała.

Omawiając fazy przystosowania do życia w rodzinie alkoholowej, wspomniałem o zaburzeniach u dzieci, ich proteście w postaci nieprzystosowania lub patologicznych wzorach przystosowania. Trudno zresztą rozdzielić tu jedno od drugiego. Z punktu widzenia społecznego ucieczka z domu jest nieprzystosowawczym wzorem zachowania, jednak z punktu widzenia bezpieczeństwa dla zdrowia i usprawiedliwionego lęku, czyż nie może być najlepszym wyjściem? Czasem najmądrzej jest uciec. Jak inaczej wyrazić protest, gdy ma się 10 lat, zaś cały dom zajęty jest piciem przez alkoholika, trzeźwieniem alkoholika i naprawianiem szkód wynikłych z picia?

Role dzieci w rodzinie z problemem alkoholowym.

Dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym są zakładnikami alkoholizmu, który zmusza je do życia w nieszczęściu i rozpaczy. Są zakładnikami jednego lub obojga rodziców, którzy sami nie wiedzą, że są alkoholikami lub to negują. I co gorsza- są zakładnikami społeczeństwa, które oferuje im bardzo niewiele szans. Podczas gdy odpowiedzialni dorośli odwracają wzrok, mali zakładnicy spędzają młodość w walcena psychologicznym polu bitwy, jakim są ich własne rodziny. Jest rzeczą zupełnie niemożliwą, by dziecko wyszło z rodziny uzależnionej od substancji chemicznej nie ponosząc szwanku. Dzieci- zakładnicy wyznaczają własne linie frontu, wznoszą barykady i walczą, by przeżyć w niewiarygodnie nierównych zmaganiach z potężnym światem dorosłych. Dzieci często wpadają w zasadzkę nagłych zmian nastrojów, typowych dla alkoholika, wtedy, gdy się tego najmniej spodziewają. Wychodzą okaleczone z wojny psychologicznej, na którą składają się sprzeczne komunikaty, niekonsekwencja, nieprzewidywalność, zdrada i oszustwo. Są pod względem emocjonalnym poturbowane i zmaltretowane przez przemoc, której są świadkami, a wiele z nich nosi również ślady bicia i wykorzystywania seksualnego. Praktycznie wszystkie cierpią wskutek ran zadanych ich psychice, zupełnie jak żołnierze ogłuszeni hukiem armat i wyczerpani bitwą Dzieci cierpią- zupełnie jak dorośli- na zespół stresu pourazowego taki sam, jak żołnierze, którzy brali udział w wojnie.
STATYSTYKA: W Polsce na 38,6 mln obywateli żyje ok. 4% populacji Dzieci wychowujących się w rodzinach alkoholików = daje to ok. 1,5 mln dzieci walczących o swoje przetrwanie. W mieście na 25 tys. mieszkańców żyje ok. 1.000 dzieci z rodzin z problemem alkoholowym!

Dzieci z rodzin z problemem alkoholowym zaczynają stosować postawy obronne. Wzory te dotyczą także dzieci z wszelkich innych rodzin dysfunkcyjnych. Dzieci w rodzinie z problemem alkoholowym często wcielają się w pewne role, które chociaż niewygodne, pozwalają unikać kontaktu z bolesną rzeczywistością. Opisuje się często pięć obronnych wzorów funkcjonowania dzieci z rodzin dysfunkcjonalnych o problemie alkoholowym:

„Bohater rodzinny – podpora rodziny. Pełni ją zwykle najstarsze dziecko. Jego zadaniem jest dostarczanie rodzinie poczucia wartości. Stąd nie sprawia żadnych kłopotów, dobrze się uczy, wykonuje część obowiązków pijącego ojca. Jest nad wiek dorosłe oraz nadmiernie obowiązkowe i odpowiedzialne. Często zaniedbuje własne potrzeby. Dzieci te mają zwykle trudności z wypoczynkiem i odprężeniem się, czego następstwem mogą być schorzenia psychosomatyczne. W przyszłości wybierają często zawody polegające na pomaganiu innym.

„Wspomagacz to dziecko przyjmujące postawę opiekuńczą wobec osoby pijącej. Jego głównym zadaniem jest chronić alkoholika przed przykrymi skutkami picia, przez co nieświadomie sprzyja rozwojowi choroby a nie otrzeźwieniu człowieka. To on wylewa alkohol do zlewu, albo przynosi go do domu, by alkoholik nie „dopił się poza domem. Angażuje się w poszukiwanie powodów picia i środków, które sprawią, że alkoholik będzie pił mniej. Picie alkoholika angażuje naprawdę wiele jego energii życiowej. Nie pozwala sobie na „bycie obok”, co wobec osoby uzależnionej byłoby konstruktywną wersją życia. Gdy dorośnie, prawdopodobnie zostanie żoną lub mężem osoby uzależnionej.

„Kozioł ofiarny – rolę tę pełni na ogół dziecko nieco młodsze od „bohatera”. Nie jest ono w stanie z nim konkurować, czuje się odsunięte i szuka wsparcia poza domem. Stwarza kłopoty w szkole i wiele problemów wychowawczych, bardzo często popada wcześnie w konflikty z prawem, niejednokrotnie uzależnia się od alkoholu lub narkotyków. Nierzadko dzieci te są pierwszymi członkami rodziny alkoholika zgłaszającymi się po pomoc. Często zapadają na schorzenia wymagające pomocy psychiatrycznej.

„Rodzinna maskotka – jest w centrum uwagi i zainteresowania rodziny. Po to, aby przetrwać dostarcza jej tematów do zabawy oraz dba o to, aby jak najczęściej było w domu wesoło. Zawsze stara się, aby zwracano na nie uwagę. Ta cecha utrzymuje się na ogół w życiu dorosłym. Dzieci te charakteryzują się małą odpornością na stres, a stając przed trudnymi do rozwiązania problemami – nierzadko sięgają po alkohol lub narkotyki.

„Zagubione dziecko – jest samotne i zamknięte w sobie. Przed chaosem i awanturami w domu ucieka w świat marzeń. Niewiele wymaga od rodziny i minimalnie korzysta z jej wsparcia. Ma trudności w nawiązywaniu kontaktów z innymi ludźmi. W dorosłym życiu nie potrafi mieć satysfakcjonujących związków uczuciowych. Często popada w uzależnienie od substancji psychoaktywnych lub staje się nadmiernie otyłe.

Po przeczytaniu tego opisu można się zastanowić: Co z nich wyrośnie? O tym w kolejnej części.