Świadectwa

XV Spotkania dla rodzin dotkniętych problemem alkoholowym

Przeczytaj świadectwo Marysi: XV Spotkania dla rodzin dotkniętych problemem alkoholowym

W dniach 23- 25.05. 2014 r  odbyły się XV spotkania dla członków rodzin dotkniętych problemem alkoholowym.Dane mi było po raz kolejny w nich uczestniczyć. Jestem wdzięczna Adamowi za trud jakiego się podjął organizując te spotkania. Dziękuję również ks.Bronisławowi i ojcu Pawłowi za wsparcie duchowe. Halince za rewelacyjny bardzo obrazowy wykład.Dziewczynom i kolegom za miłość wsparcie i wspaniałe wypowiedzi prosto z serca. Jak zawsze program  był bardzo bogaty i każdy mógł coś wybrać dla siebie. Najwięcej korzystałam z mityngów których tematyka była bardzo interesująca iż nie sposób było ich ominąć. Były poruszane tematy akceptacji, radości życia, pokonywania własnych ograniczeń, wyznaczania granic, radzenia sobie w rożnych sytuacjach życiowych itd.
Były to dni w których miałam możliwość spojrzeć na siebie i swoje życie z innej perspektywy. Miałam czas na rozmyślanie, medytacje.Targały mną różne uczucia a po głowie przewijały się rozmaite myśli. Po raz kolejny dowiedziałam się ,że cały rozwój powinniśmy zaczynać od siebie, że tylko na siebie mamy wpływ.Tylko siebie możemy zmienić. Słyszałam te mądrości już wielokrotnie, lecz w takim miejscu i atmosferze one łatwiej docierają. Jeden z tematów brzmiał „moje myśli tworzą obraz mojego życia”. Niby taki sobie temacik ale pozwolił mi pojąć, że tak naprawdę nie mam wpływu na dawne myśli bo one odeszły i już z nimi nic nie da się zrobić. Przyszłych myśli to jeszcze nie wiem jakie będą więc po co wybiegać do przodu. Jedyną rzeczą nad którą panuję jest ta myśl aktualna. Ważne jest bym nauczyła się myśleć o sobie,bym patrzyła na siebie swoimi oczami a nie oczami osób, którzy obniżyli bądź dalej obniżają moje poczucie wartości. Nic bardziej nie może mnie skrzywdzić niż własne myślenie a przecież nie muszę wchodzić w pewne relacje. Po co „uderzać ” w siebie a potem żałować. Usłyszałam abym nie robiła dialogów w swojej głowie choćby po to by nie stwarzać myślaków  ,które mnie niszczą itd.

Nie potrafię wyrazić słowami tego wszystkiego co przeżyłam podczas tych spotkań. Było dużo radości ,wzruszeń ale też morze łez. Wiem jedno,że powinnam żyć w zgodzie ze sobą, ze swoimi wartościami. Wzrastać w prawdzie gdyż nawet samookłamywaniem niczego w swoim zdrowieniu nie osiągnę. Na pewno wyznaczać granice choćby po to by nie dawać się ranić. Dziękuje mojej Sile Wyższej ,że udało mi się zaakceptować swoją bezsilność wobec alkoholu i alkoholika. Pogodziłam się ze swoim życiem dzięki temu jest mi łatwiej pokonywać napotykane trudności. Dziś nie obwiniam nikogo za to co mnie w życiu spotkało. Wiem ,że najwięcej zależy ode mnie samej. Takie spotkania dają mi ogrom siły i wiary.Dzielenie się doświadczeniami z innymi jest najlepszym lekarstwem dla mojej duszy. Wsparcie od osób z takim samym problemem jak mój jest siłą jaką nikt inny nie byłby wstanie mi dać. I to magiczne miejsce w którym dane mi było przebywać dopełniło całości.

Dziękuję wszystkim uczestnikom oraz sobie że pojechałam tam i chciałam skorzystać z tego programu. Było cudownie,wróciłam z uśmiechem i chęcią „działania ” oraz nowymi doświadczeniami i cudownymi znajomościami.
Do zobaczenia na następnych spotkaniach. Naprawdę warto !!!
z pogodą ducha Marysia